Strona główna
Motoryzacja
Ferrari 348 – dane techniczne, historia, osiągi
Motoryzacja Czerwone Ferrari 348 zaparkowane na krętej nadmorskiej drodze podczas zachodu słońca, podkreślające jego klasyczny design.

Ferrari 348 – dane techniczne, historia, osiągi

Data publikacji: 2026-07-19

Ferrari 348 to dziś pełnoprawny klasyk z Maranello – z wolnossącym V8 3,4 l, mocą do 325 KM i przyspieszeniem 0–100 km/h w 5,6 s, który wciąż potrafi dać intensywne wrażenia za kierownicą. Model ma ciekawą historię, wyraźne miejsce w dziejach marki i coraz stabilniejszą pozycję na rynku kolekcjonerskim, gdzie zadbane egzemplarze przekraczają 100 tys. euro. Jeśli chcesz poznać dane techniczne, tło powstania i realne osiągi Ferrari 348, czytaj dalej – tu masz wszystko w jednym miejscu.

Jakie są najważniejsze dane techniczne Ferrari 348?

Ferrari 348 to typowy przedstawiciel średni silnik – tylny napęd z przełomu lat 80. i 90. Zadebiutował we Frankfurcie w 1989 r. jako następca modelu 328, pozostając najmniejszym i najtańszym Ferrari w gamie, ale wciąż oferując rasową technikę rodem z Maranello. Wersje podstawowe oznaczono jako 348 TB (coupé) i 348 TS (targa), późniejsze modernizacje przyniosły oznaczenia GTB, GTS i Spider.

Nadwozie mierzy 4230 mm długości, 1895 mm szerokości i tylko 1170 mm wysokości, przy rozstawie osi 2450 mm. To bardzo niska, szeroka sylwetka, która wizualnie zbliża auto do dużo droższej Testarossy – zwłaszcza przez poprzeczne żaluzje i charakterystyczną „kratę” z tyłu. Masa własna zależy od wersji nadwozia i waha się w przedziale 1380–1410 kg, co jak na ówczesne supersamochody lokuje 348 w środku stawki.

Wszystkie odmiany mają ręczną, 5‑biegową skrzynię biegów, zamontowaną poprzecznie przy silniku i przekazującą napęd na tylną oś. Zbiornik paliwa o pojemności 95 l pozwalał na sensowny zasięg nawet przy wysokim zużyciu benzyny, które w realnym użytkowaniu przekracza często 15 l/100 km.

Silnik V8 F119 – co go wyróżnia?

Serce auta stanowi wolnossący silnik V8 F119 o pojemności 3,4 l (3405 cm³). To jednostka z czterema zaworami na cylinder, z rozrządem DOHC i zasilaniem wtryskiem Bosch Motronic (oznaczanym jako Bo Mot M2.5). Konstrukcja wywodzi się z wcześniejszych V8 Ferrari z lat 70. i 80., rozwiercanych przez blisko 20 lat z 3 do 3,4 litra, dlatego często mówi się, że ma w sobie geny modeli 288 GTO i F40.

W odmianie 348 TB motor generuje 300 KM (220 kW) przy 7200 obr./min oraz 323 Nm przy 4200 obr./min. To wartości, które w 1990 r. stawiały auto w jednym szeregu z ówczesnymi supersamochodami. Po modernizacji z 1993 r. pojawiła się mocniejsza wersja 348 GTB, w której moc wzrosła do 325 KM (239 kW), przy bardzo zbliżonym momencie obrotowym 321 Nm. Charakter jednostki pozostał ten sam – trzeba ją wysoko kręcić, a pełnia wrażeń zaczyna się w okolicach 7000 obr./min.

Silnik współpracuje z charakterystyczną, metalową bramką lewarka zmiany biegów – to element, który wielu kierowcom kojarzy się z „złotą erą” Ferrari. Mechanika jest stosunkowo prosta, choć serwis – zwłaszcza wymiana rozrządu czy większe przeglądy – wymaga wyjęcia całego zespołu napędowego z pomocniczą ramą, co winduje koszty obsługi.

Parametry osiągów – jak szybko jeździ Ferrari 348?

Dane katalogowe dla 348 TB mówią o przyspieszeniu 0–100 km/h w 5,6 s, co wciąż wygląda dobrze nawet na tle współczesnych hot hatchy. Pierwsze 400 m auto pokonuje w 13,8 s, a pierwszy kilometr ze startu zatrzymanego w 24,7 s. Prędkość maksymalna wynosi 275 km/h – i dotyczy to zarówno wersji TB, jak i późniejszego GTB.

W praktyce, zwłaszcza w 2026 r., surowe liczby nie robią już takiego wrażenia jak kiedyś. Nowoczesne auta z napędem na cztery koła i automatycznymi skrzyniami potrafią być szybsze na prostej. Ale 348 nadrabia innymi wrażeniami – liniowym oddawaniem mocy wolnossącego V8, manualną skrzynią i wymagającą pozycją za kierownicą, które razem tworzą coś, czego nie da się porównać z dzisiejszymi, mocno odfiltrowanymi konstrukcjami.

Ferrari 348 TB w fabrycznej specyfikacji osiąga 0–100 km/h w 5,6 s i prędkość maksymalną 275 km/h, korzystając z wolnossącego V8 3,4 l o mocy 300 KM.

Jak wygląda historia modelu Ferrari 348?

Ferrari 348 pojawiło się w gamie w 1989 r. – w czasach, gdy marka przechodziła trudny okres finansowy, a jednocześnie przygotowywała grunt pod duże zmiany jakościowe. Auto pokazano we Frankfurcie jako następcę 328, a za stylistykę odpowiadało słynne studio Pininfarina. Projekt wyraźnie nawiązywał do większej Testarossy: niskiego nosa, bocznych wlotów powietrza w drzwiach i maskownicy tylnych lamp.

Z tego powodu 348 szybko doczekało się przydomku „mała Testarossa”. Klient otrzymywał auto z silnikiem V8, ustawionym wzdłużnie za kabiną, ale z poprzecznie zamontowaną skrzynią – podobnie jak w Mondialu T. W gamie Ferrari model ten zajmował pozycję pomiędzy właśnie Mondialem a topową Testarossą z dwunastocylindrowym bokserem.

W latach produkcji 1989–1995 powstawały kolejne wersje: najpierw 348 TB i 348 TS, potem zmodernizowane 348 GTB i 348 GTS, a także Spider. Dodatkowo przygotowano torowe odmiany 348 Competizione i 348 GT Competizione, z karbonowymi zderzakami i drzwiami, mocą zwiększoną nawet do około 360–500 KM oraz odchudzoną karoserią. Część z nich dopuszczono do ruchu drogowego, ale ich liczba była bardzo ograniczona.

Zmiany po liftingu – co się zmieniło po 1993 roku?

Lekka modernizacja z 1993 r. objęła przede wszystkim układ wydechowy i oprogramowanie silnika. Moc w europejskich GTB/GTS podniesiono do 320–325 KM, a w wersjach amerykańskich do 312 KM. Zachowano tę samą pojemność, kompresję 10,4:1 oraz architekturę V8 DOHC z czterema zaworami na cylinder.

Jednocześnie poprawiono kilka detali związanych z prowadzeniem i wykończeniem wnętrza, reagując na krytykę pierwszych roczników. Nie były to jednak zmiany na miarę przełomu – ten przyszedł dopiero z następcą, modelem F355, który wprowadził m.in. głowice z pięcioma zaworami na cylinder i zautomatyzowaną skrzynię F1.

Zagato Elaborazione – limitowana wariacja na temat 348

W 1991 r. na salonie w Genewie studio Zagato zaprezentowało własną interpretację 348 pod nazwą 348 TB Zagato Elaborazione. Powstało zaledwie 10 sztuk, przeznaczonych dla najbardziej wymagających kolekcjonerów. Mechanika pozostała fabryczna, ale nadwozie przeprojektowano – pojawił się charakterystyczny przedni zderzak bez tradycyjnego wlotu chłodnicy, z czterema okrągłymi reflektorami, a tył otrzymał nowe lampy i przemodelowany zderzak.

Dla rynku kolekcjonerskiego te auta są dziś osobnym rozdziałem. Rzadko trafiają na sprzedaż, a gdy się pojawiają, osiągają ceny wielokrotnie wyższe niż „zwykłe” 348, co wynika zarówno z limitowanej produkcji, jak i podpisu Zagato na nadwoziu.

Jakie systemy i wyposażenie ma Ferrari 348?

Jak na przełom lat 80. i 90., 348 było nowoczesnym samochodem sportowym. Wszystkie egzemplarze otrzymały ABS, który zapobiega blokowaniu się kół podczas hamowania, oraz prostą kontrolę trakcji, co w połączeniu z tylnym napędem i mocnym V8 znacząco poprawiało bezpieczeństwo. Na pokładzie znalazł się także komputer pokładowy z podstawowymi funkcjami diagnostycznymi i wskazaniami zużycia paliwa.

W kabinie dominują klasyczne, analogowe zegary z czerwonym podświetleniem, charakterystyczne dla Ferrari tamtego okresu. Wentylacja wykorzystuje proste kratki, które stylistycznie przypominają ówczesne modele Fiata, ale ogólna atmosfera wnętrza jest zupełnie inna – niska pozycja, mocno pochylona przednia szyba i szeroki tunel środkowy tworzą klimat typowego superauta.

Bezpieczeństwo i elektronika – minimalizm z początku lat 90.

Ferrari 348 powstało jeszcze przed epoką poduszek powietrznych montowanych w standardzie we wszystkich wersjach na każdym rynku. W wielu egzemplarzach, zwłaszcza europejskich z początku produkcji, trudno znaleźć airbagi – ich obecność zależy od specyfikacji rynku i rocznika. Z punktu widzenia dzisiejszych norm bezpieczeństwa auto wypada surowo, ale dla kolekcjonerów ma to mniejsze znaczenie niż stan oryginalności i komplet dokumentów.

Elektronika ogranicza się do sterowania wtryskiem, prostego ABS i kontroli trakcji. Nie ma tu skomplikowanych systemów stabilizacji toru jazdy, adaptacyjnych zawieszeń czy trybów jazdy. Kierowca dostaje czystą mechanikę, którą musi opanować sam – i właśnie za to wielu miłośników ceni 348 bardziej niż nowsze, „napakowane” elektroniką modele.

Jak Ferrari 348 wypada na rynku kolekcjonerskim w 2026 roku?

W 2026 r. Ferrari 348 ma już wyrobioną pozycję na rynku kolekcjonerskim. Przez lata uchodziło za tańszy bilet w świat Ferrari, ale rosnąca świadomość kolekcjonerów i ograniczona podaż zadbanych egzemplarzy zrobiły swoje. Podawane w ogłoszeniach na rynkach europejskich widełki pokazują, że większość aut kosztuje od 60 tys. do ponad 100 tys. euro, w zależności od przebiegu, wersji i historii serwisowej.

W przypadku nisko- lub wręcz „bezprzebiegowych” egzemplarzy sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Auto z udokumentowanym przebiegiem rzędu 12–15 tys. km potrafi przekroczyć poziom 100 tys. euro, a pojedyncze sztuki w stanie niemal fabrycznym – z oryginalnymi foliami na fotelach, kompletem narzędzi i pełną dokumentacją – mogą być wyceniane dużo wyżej. Przykładem z tego świata jest choćby McLaren F1 z przebiegiem 390 km, który w 2021 r. w Nowym Jorku osiągnął wynik ponad 20 mln dolarów, pokazując, jak bardzo brak przebiegu może podbić cenę.

Ferrari 348 w Muzeum Tamte Lata – kapsuła czasu ze Zgierza

Jednym z najciekawszych egzemplarzy 348 jest auto prezentowane w Muzeum Tamte Lata w Zgierzu. To prywatna kolekcja budowana od około 20 lat, która liczy dziś ponad 150 eksponatów – od przedwojennych konstrukcji po youngtimery. Wśród Wartburgów, Mazdy 626 GT i innych klasyków stoi czerwone Ferrari, które przez 33 lata niemal nie jeździło po drogach publicznych.

Opisywany egzemplarz ma zaledwie 936 km przebiegu. Większość dystansu nabito na prywatnych drogach pierwszego właściciela – niemieckiego przedsiębiorcy, który po incydencie z policją nigdy nie zarejestrował auta, korzystając z niego wyłącznie na terenie własnej posiadłości. Po latach samochód trafił do Polski, przeszedł gruntowny serwis (w tym ultradźwiękowe czyszczenie układu wtryskowego, regenerację wtryskiwaczy, wymianę świec i przewodów) i dziś stanowi swoistą „kapsułę czasu”.

W aucie zachowały się detale, które normalnie dawno by zniknęły: oryginalny płyn do spryskiwaczy w zbiorniczku pod przednią klapą, komplet fabrycznych bezpieczników i żarówek, skórzana teczka z numerem seryjnym i inicjałami pierwszego właściciela, a nawet elegancki przycisk do dokumentów dołączany w 1992 r. do nowych Ferrari. Dla kolekcjonera to nie są drobiazgi – to elementy, które budują unikatową wartość obiektu.

Egzemplarz Ferrari 348 w Muzeum Tamte Lata w Zgierzu ma 33 lata, zaledwie 936 km przebiegu i zachowany m.in. oryginalny płyn do spryskiwaczy z fabryki.

Plusy i minusy „klasyka bez przebiegu”

Samochody takie jak to 348 rodzą pytanie: czy w ogóle jeździć, skoro każdy kilometr obniża ich potencjalną wartość? Z jednej strony brak przebiegu i fabryczny stan windują wycenę na tle typowych egzemplarzy. Z drugiej – długotrwałe stanie wymaga kosztownego serwisu i regularnego „przewietrzania”, by auto pozostawało w pełni sprawne.

Właściciel zgierskiego Ferrari 348 przyznaje, że w ciągu dwóch lat dołożył około 30 km, głównie przy okazji imprez takich jak Polski Konkurs Elegancji w Rozalinie czy Classica Mierzęcin. Auto z lawety musi przejechać kilkaset metrów na miejsce ekspozycji – to symboliczne użytkowanie, ale wystarczające, by układ napędowy nie zastygł całkiem w bezruchu. Tego typu egzemplarz jest bardziej „dużym resorakiem” do podziwiania niż klasykiem do regularnych tras.

Czy Ferrari 348 nadaje się do jazdy na co dzień?

W praktyce większość właścicieli 348 traktuje je jako auto okazjonalne. Niska pozycja, sztywne zawieszenie, brak współczesnych systemów wsparcia i ręczna skrzynia z metalową bramką sprawiają, że codzienna eksploatacja w korkach czy na dziurawych drogach szybko przestaje być przyjemnością. Do tego dochodzą koszty – paliwa, opon, serwisu i ewentualnych napraw.

Dla osób, które chcą cieszyć się jazdą, lepszym wyborem będzie zadbany egzemplarz z przebiegiem kilkudziesięciu tysięcy kilometrów, po świeżym dużym serwisie, niż ekstremalnie „dziewicza” sztuka. Ta ostatnia nadaje się raczej do kolekcji lub muzeum, gdzie jej historia i stan mogą być pokazane szerokiej publiczności – tak jak dzieje się to w Zgierzu.

Jakie są realne koszty posiadania Ferrari 348?

Nabywca musi liczyć się nie tylko z ceną zakupu, ale i z kosztami utrzymania, które w przypadku
3,4‑litrowego V8 i skomplikowanego osadzenia jednostki są wyraźnie wyższe niż w typowym youngtimerze. Regularna wymiana rozrządu, serwis hamulców, kontrola układu wtryskowego czy usuwanie ewentualnych ognisk korozji potrafią pochłonąć dziesiątki tysięcy złotych.

W zamian dostajesz jednak samochód, który wciąż ma perspektywę wzrostu wartości – szczególnie jeśli jest zadbany, udokumentowany i zachowany w oryginalnej specyfikacji. Dla wielu kolekcjonerów to wystarczający argument, by w 2026 r. nadal polować na 348, zamiast skupiać się wyłącznie na jeszcze starszych Ferrari.

Parametr Ferrari 348 TB Ferrari 348 GTB
Pojemność silnika 3,4 l (3405 cm³) 3,4 l (3405 cm³)
Moc maksymalna 300 KM przy 7200 obr./min 325 KM przy 7200 obr./min
Moment obrotowy 323 Nm przy 4200 obr./min 321 Nm przy 4200 obr./min
Przyspieszenie 0–100 km/h 5,6 s 5,6 s
Prędkość maksymalna 275 km/h 275 km/h

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jakie osiągi ma Ferrari 348 w wersji TB?

Fabrycznie 348 TB rozpędza się od 0 do 100 km/h w 5,6 s, a prędkość maksymalna wynosi około 275 km/h.

Jaki silnik napędza Ferrari 348 i jakie ma parametry?

To wolnossący V8 F119 o pojemności 3,4 l, rozwijający w wersji TB około 300 KM i moment rzędu 323 Nm, a po modernizacji do 1993 r. moc wzrosła do ok. 320–325 KM.

Czy Ferrari 348 nadaje się do codziennej jazdy?

Zwykle traktuje się je jako samochód okazjonalny ze względu na niską pozycję, sztywne zawieszenie i brak nowoczesnych systemów, co utrudnia komfortowe użytkowanie na co dzień.

Ile kosztuje zadbane Ferrari 348 na rynku kolekcjonerskim w 2026 r.?

Ceny rynkowe mieszczą się przeważnie między 60 a ponad 100 tys. euro, a praktycznie „bezprzebiegowe” egzemplarze potrafią przekroczyć 100 tys. euro.

Jakie są specyficzne cechy konstrukcyjne i wyposażenie 348?

Auto ma poprzecznie zamontowaną 5‑biegową skrzynię, tylny napęd, ABS i prostą kontrolę trakcji oraz klasyczne analogowe zegary w kabinie.

Jakie zmiany wprowadzono przy liftingu z 1993 roku?

Modyfikacje dotyczyły głównie układu wydechowego i oprogramowania, co podniosło moc europejskich wersji do około 320–325 KM oraz poprawiło kilka detali wykończenia i prowadzenia.

Co wyróżnia limitowaną wersję Zagato Elaborazione?

Zagato przygotowało tylko 10 sztuk z unikalnym nadwoziem i innymi zderzakami, a mechanika pozostała fabryczna, co czyni je bardzo pożądanymi przez kolekcjonerów.

Jakie są realne koszty utrzymania Ferrari 348?

Eksploatacja bywa kosztowna ze względu na serwis silnika, wymianę rozrządu oraz naprawy związane z układem wtryskowym i hamulcami, co może pochłonąć znaczące sumy.

Redakcja driverprogram.pl

Nasz blog tworzy doświadczony zespół pasjonatów motoryzacji, którzy dzielą się rzetelną wiedzą o samochodach, mechanice i codziennej eksploatacji aut. Łączymy praktyczne porady z fachowymi wskazówkami, by jazda i dbanie o auto były łatwiejsze i przyjemniejsze.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?